Witam.
Wiem, że długo mnie nie było i raczej już nikt tu nie zagląda lecz zamierzam kontynuować bloga w niedługim czasie. Myślę, że notka pojawi się w sobotę bądź niedzielę.
Bardzo was przepraszam, że tak długo mnie nie było.
Pozdrawiam Amaś
~Cierpienie należy do życia. Jeśli cierpisz, znaczy, że żyjesz. Pogódź się z tym mała dziewczynko~
środa, 21 stycznia 2015
środa, 13 sierpnia 2014
Prolog
Odkąd pamiętam zabijam i nawet do teraz to robię. Zabijanie przynosi mi radość a nawet szczęście, którego nie otrzymałam jako dziecko. Pochodziłam z Suny, ale przez te morderstwa stałam się poszukiwanym ninją rangi S++. Nie wiem kto nadał mi tą rangę i jakoś szczerze nie obchodzi mnie to. W wieku trzech lat wybiłam swój klan to wtedy stałam się bezuczuciowa i zimna, gdy widzę uśmiech dziecka od razu leży martwe w swojej kałuży krwi. Jako pięcioletnie dziecko opanowałam ponad 200 jutsu teraz mam ponad 1000. Mam niebieskie włosy sięgające za tyłek. Moje oczy przybierają różną barwę, zależy od humoru. Za to na sobie zawsze noszę zielony top i krótkie szorty, a to wszystko przykrywa mój czarny płaszczyk. Przy pasie mam zawiązaną niebieską katanę. Zbierałam się właśnie na kolejne zlecenie, lecz zauważyłam trzy postacie w sakatach i płaszczach. Chciałam ich ominąć. Nic do nich nie miałam więc oni tez nie powinni mieć. Jak bardzo się myliłam. Zatrzymali się kilka metrów ode mnie.
- Aiko Kundegi? -spytał jeden.
- Czego? - warknęłam. Śpieszy mi się troszkę. - dodałam.
Nagle usłyszałam :
- Ta chuda nic nie umiejące dziecko ma do nas dołączyć? - spytał ten po prawej.
Oj nie tak to ja nie będę z nimi rozmawiać. Pojawiłam się za nim i przystawiłam katanę sycząc :
- To, że jestem chuda i niska nic nie znaczy, że nic nie umiem i na pewno nie można mnie zaliczyć do dziecka. -wysyczałam z pogardą i rzuciłam nim o bliską skałę. To było takie sobie uderzenie jednak dziura została w skale.
- Dowiem się w końcu czego chcecie? -zapytałam z pogardą.
- Chcę byś dołączyła do mojej organizacji. - powiedział ten w środku.
- A co jeśli odmówię? - spytałam.
- Będziemy wtedy musieli użyć siły, ale tą sprawę da załatwić się pokojowo. - odpowiedział.
- Może bym się zgodziła, ale co ja będę z tego mieć? - spytałam chłodno.
- Na pewno własny pokój i oczywiście nadal będziesz mogła wykonywać misje. - odparł.
- Hmmm.... powiedzmy, że dołączy do tej organizacji z bandą debili. - warknęłam.
- Cieszy mnie to. - odpowiedział. Deidara pozbierałeś się już z tej skały? - dodał.
- Prawie. - odparł.
- Może pomóc? -wysyczałam.
- Nie trzeba już wstałem. - odpowiedział troszkę przerażony.
Coś rzucił w powietrze. Nagle przede mną pojawił się ptak z gliny. Ja mam na tym lecieć? No na pewno nie. Zagwizdałam i pojawiła się moja piękna, kolorowa i wielka papuga.
- Polecę za wami chyba, że ktoś chce lecieć na pokładzie. -odparłam chłodno.
- Sasori gdzie się wybierasz? - usłyszałam.
- Na piechotę. - odparł. Deidara to debil poza tym muszę odwiedzić Sunę i zostawić jej mały prezent. - dodał.
- Nie musisz Sasori no Danna zgadłam? Różnią nas tylko trzy lata wieku. W Sunie już zostawiłam im pamiątkę - powiedziałam z ironią.
- A to ty Aiko-san. Dawno Cię nie widziałem. Co robiłaś? - zapytał przy okazji usadawiając się na mojej papudze.
- A wiesz... tu jakieś zlecenie to drugie no i uczyłam się nowych technik. Jeśli będziesz chciał nauczę Cię kilka nowych trucizn i mam dla Ciebie parę sprzętów na lalki. - powiedziałam.
- Chętnie sobie jakąś skonstruuje. Lecimy, bo Pain do Deidary poszedł.
- Deri leć za tym ptakiem. Twoja babcia też dostała prezent. - odpowiedziałam.
- Co jej sprezentowałaś tym razem? - spytał ze śmiechem.
- A zrobiłam z jakiegoś dzieciaka Twoje martwe ciało w pokoju. - odparłam śmiejąć się co chwile.
- Chciałbym zobaczyć jej minę. Dlaczego mnie nie było. - odparł.
- Bo szedłeś po mnie. -zaśmiałam się.
- Mhm... Tak w ogóle nieźle Deidara od Ciebie oberwał. - powiedział.
- Się wie Sasori w końcu mam trzydziestkę na kark, a mówi, że dzieciak. - odparłam z ironią.
Niestety Sasori nie zdążył mi opowiedzieć, bo Deri wylądowała i moim oczom ukazała się.....
- Aiko Kundegi? -spytał jeden.
- Czego? - warknęłam. Śpieszy mi się troszkę. - dodałam.
Nagle usłyszałam :
- Ta chuda nic nie umiejące dziecko ma do nas dołączyć? - spytał ten po prawej.
Oj nie tak to ja nie będę z nimi rozmawiać. Pojawiłam się za nim i przystawiłam katanę sycząc :
- To, że jestem chuda i niska nic nie znaczy, że nic nie umiem i na pewno nie można mnie zaliczyć do dziecka. -wysyczałam z pogardą i rzuciłam nim o bliską skałę. To było takie sobie uderzenie jednak dziura została w skale.
- Dowiem się w końcu czego chcecie? -zapytałam z pogardą.
- Chcę byś dołączyła do mojej organizacji. - powiedział ten w środku.
- A co jeśli odmówię? - spytałam.
- Będziemy wtedy musieli użyć siły, ale tą sprawę da załatwić się pokojowo. - odpowiedział.
- Może bym się zgodziła, ale co ja będę z tego mieć? - spytałam chłodno.
- Na pewno własny pokój i oczywiście nadal będziesz mogła wykonywać misje. - odparł.
- Hmmm.... powiedzmy, że dołączy do tej organizacji z bandą debili. - warknęłam.
- Cieszy mnie to. - odpowiedział. Deidara pozbierałeś się już z tej skały? - dodał.
- Prawie. - odparł.
- Może pomóc? -wysyczałam.
- Nie trzeba już wstałem. - odpowiedział troszkę przerażony.
Coś rzucił w powietrze. Nagle przede mną pojawił się ptak z gliny. Ja mam na tym lecieć? No na pewno nie. Zagwizdałam i pojawiła się moja piękna, kolorowa i wielka papuga.
- Polecę za wami chyba, że ktoś chce lecieć na pokładzie. -odparłam chłodno.
- Sasori gdzie się wybierasz? - usłyszałam.
- Na piechotę. - odparł. Deidara to debil poza tym muszę odwiedzić Sunę i zostawić jej mały prezent. - dodał.
- Nie musisz Sasori no Danna zgadłam? Różnią nas tylko trzy lata wieku. W Sunie już zostawiłam im pamiątkę - powiedziałam z ironią.
- A to ty Aiko-san. Dawno Cię nie widziałem. Co robiłaś? - zapytał przy okazji usadawiając się na mojej papudze.
- A wiesz... tu jakieś zlecenie to drugie no i uczyłam się nowych technik. Jeśli będziesz chciał nauczę Cię kilka nowych trucizn i mam dla Ciebie parę sprzętów na lalki. - powiedziałam.
- Chętnie sobie jakąś skonstruuje. Lecimy, bo Pain do Deidary poszedł.
- Deri leć za tym ptakiem. Twoja babcia też dostała prezent. - odpowiedziałam.
- Co jej sprezentowałaś tym razem? - spytał ze śmiechem.
- A zrobiłam z jakiegoś dzieciaka Twoje martwe ciało w pokoju. - odparłam śmiejąć się co chwile.
- Chciałbym zobaczyć jej minę. Dlaczego mnie nie było. - odparł.
- Bo szedłeś po mnie. -zaśmiałam się.
- Mhm... Tak w ogóle nieźle Deidara od Ciebie oberwał. - powiedział.
- Się wie Sasori w końcu mam trzydziestkę na kark, a mówi, że dzieciak. - odparłam z ironią.
Niestety Sasori nie zdążył mi opowiedzieć, bo Deri wylądowała i moim oczom ukazała się.....
CDN ;3
Mam nadzieję, że się podobało <3 A o to jak wygląda Aiko w eleganckich ciuchach. /Ama
Początek
Konbawa.
Zaczęłam pisać bloga o Akatsuki. Nie będzie to fabuła zgodna z Naruto. Nie będę tego opowiadania cenzurować oraz mogą wystąpić treści erotyczne zawsze będę uprzedzać przed +18 więc Ci co nie lubią czytać mogą to ominąć <3 Blog opowiada o Aiko w Akatsuki. Jest ona bardzo silna. Zmieni Akatsuki nie do poznania oraz kto wie co z tego wyniknie. Zapraszam serdecznie do czytania <3
/Ama
Zaczęłam pisać bloga o Akatsuki. Nie będzie to fabuła zgodna z Naruto. Nie będę tego opowiadania cenzurować oraz mogą wystąpić treści erotyczne zawsze będę uprzedzać przed +18 więc Ci co nie lubią czytać mogą to ominąć <3 Blog opowiada o Aiko w Akatsuki. Jest ona bardzo silna. Zmieni Akatsuki nie do poznania oraz kto wie co z tego wyniknie. Zapraszam serdecznie do czytania <3
/Ama
Subskrybuj:
Posty (Atom)
.jpg)